28 listopada, 2021Przez PlanetaBee2 Minuty

Aktywność


Aktywność

 

Bądźmy szczerzy: mało kto lubi regularne ćwiczenia. Ale nie trzeba  od razu zdobywać wielotysięczników czy biegać w maratonach. Najważniejszy jest ruch, który musi zagościć na stałe w naszym życiu i namawiam was, by go polubić! Mój tata nauczył mnie w dzieciństwie euforycznego podejścia do pracy i ruchu. Wstawał po 4.00 rano, uwielbiał fizyczną pracę, a gdy tylko wiał wiatr, padał deszcz, czy zaczynały się ponure jesienne dni, a inni odpuszczali sobie wychodzenie na dwór, wybieraliśmy się nad Dniepr czy do lasu. Tata zawsze powtarzał mi: „Córeczko, kocham żywioły! Popatrz, natura jest przepotężna, wszystko jest jej podporządkowane. A my nie musimy się jej bać. Jesteśmy jej częścią. Możemy ją podziwiać   i cieszyć się nią. Istnieje tylko jedna, bardzo prosta zasada: odpowiedni ubiór i nie ma złej pogody na ruch”.

 

Pokochałam ruch całym sercem! Uwielbiam wyrwać się na spacer, przebieżkę – byle na powietrze, byle wśród przyrody. Cieszy mnie każda wolna chwila spędzona na zewnątrz, czuję się wtedy wolna! Pokochałam też żywioły. Po przyjeździe do Polski byłam zdziwiona, że ludzie narzekają na pogodę. Myślałam, że to temat zastępczy, gdy nie chce się  z kimś szczerze rozmawiać. Nawet pasowało mi określenie: „rozmawiamy o pogodzie, czyli o niczym”. Okazało się, że to nie był temat zastępczy. Przekonanie, że pogoda źle wpływa na samopoczucie stało się dosłownie „sportem narodowym”. Jednak można to zmienić. Oczywiście, zawsze są sytuacje szczególne i można cierpieć z powodu zmiany pogody. Ale często koncentracja na jej negatywnym działaniu jest przyczyną pogłębionych odczuć. Pomyśl, że istnieje duża grupa osób (do której ja również się zaliczam), które nie koncentrują się na tym, jak lub czy w ogóle warunki atmosferyczne wpływają na ich samopoczucie.

Gwarantuję wam, że kiedy tylko wyłączymy ten program z naszej „wewnętrznej szafy grającej ”, będziemy o wiele szczęśliwsi.

 

 

0 Komentarzy